niedziela, 27 kwietnia 2014

Dzień dobry. Dobranoc. Dobrze - lepiej - najlepiej.

Zawsze życzymy sobie dobra, a przecież to tak szerokie i względne pojęcie! Często nadużywane. Nie lepiej słać sobie o wiele konkretniejsze pozdrowienia, wybierając słowa jednoznaczne i bardziej osobiste jak miły, słodki, uroczy, słoneczny, jasny, przyjemny, wesoły, ciepły, długi, bogaty w cudowne chwile, zdrowy, bezpieczny itd, itd, itd?


Nie wiem po co właściwie piszę te bzdury. Dlaczego założyłam tego bloga, choć do niedawna uważałam, że idea powrotu do blogosfery jest po prostu idiotyczna. Chyba tęsknię za pisaniem, muszę poćwiczyć warsztat, żeby słowa znów spływały gładko na klawiaturę. Poza tym mogłabym anonimowo wyrzucać z siebie emocje :) Taak, cofam poprzednie pytania, już wiem, czemu tutaj jestem.
Uprzedzam, że większość kolejnych postów będzie burą fikcją, co jakiś czas przeplataną realnymi wstawkami czyjegoś życia.

Słonecznego dnia, miłej nocy, nieba pełnego kolorowych obłoczków,
Sentymentalna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz